Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
371 postów 526 komentarzy

Trzy filary programu gospodarczego

Cezary Mech - http://www.stefczyk.info/blogi/przez-pryzmat-ekonomii

FINANSOWE KONSEKWENCJE BRAKU 3,4 MLN DZIECI

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Cały świat dba o swoje dzieci, a my nie. Zajmując 209 miejsce na 223 krajów świata pod względem dzietności udowadniamy to dobitnie. Zamiast wprowadzać politykę prorodzinną, oszczędzać na emeryturę i lekarza liczymy na pieniądze z UE.

 4 lipca Douglas A. McIntyre napisał w Wall Street alarmujący artykuł „The Ten States Running Out Of Children” (całość //247wallst.com/2011/07/04/the-ten-states-running-out-of-children/). Okazuje się że nawet w USA występują poważne obawy związane z spadkiem udziału populacji dzieci w wieku do 15 roku życia, która nastąpiła w ciągu ostatniej dekady (między 2001 r. i 2009 r.) o ok. 6% (o 15% na Alasce) i ma to znaczący „wpływ na gospodarkę”. Zdaniem autora ten problem nie znajduje się w centrum uwagi mediów i administracji w przeciwieństwie do problemów ludzi starszych i tych którzy już niedługo nimi będą. Obawy związane ze spadkiem zabezpieczenia na starość powoli docierają do świadomości publicznej w Ameryce w przeciwieństwie do Polski o czym świadczą wyniki sondaży. Badania Neilsen’a z początku roku pokazały że 22% Amerykanów i Kanadyjczyków oczekuje że będzie musiało pracować po 70-ce, a sondaż Gallup’a pokazał że Amerykanie najbardziej (66%) obawiają się że nie będą mieli wystarczających środków w okresie emerytalnym.

 

Polska stoi na krawędzi załamania finansów publicznych, spowodowanych faktem że na 223 kraje świata zajmujemy 209 miejsce pod względem liczby rodzących się dzieci. A deficyt urodzeń osiągnął już poziom 3 mln 360 tyś. dzieci.

Kryzys finansów publicznych, wysoki deficyt i narosły dług spowodowały, że wsparcie państwa dla emerytów staje się poważnie zagrożone. Potrzeby tego pokolenia powodują narastającą presję podatkową na mniej liczne pracujące generacje. Przy czym w przeciwieństwie do wielu komentarzy które pojawiają się na NE McIntyre widzi dodatkowy problem jaki jest spowodowany niskimi rocznikami w połączeniu z wysokim poziomem bezrobocia wśród młodzieży.

Dlatego wskazanym jest aby w obecnej debacie nie zapomnieć o konieczności powiększenia nakładów na politykę prorodzinną, ale równieżoptymalizacji wydatków budżetowych i konieczne wzmocnienie infrastruktury rynku w celu społecznego ocalenia naszego Narodu, ale i praktycznego poszerzenia przyszłej bazy podatkowej.

I właśnie na ten temat odbędzie się jutro 13 lipca o godz. 18.00 mój wykład „pod namiotem Solidarnych” na Krakowskim Przedmieściu na który serdecznie zapraszam.

A oto zaproszenia zamieszczone na stronie organizatorów:

//solidarni2010.pl/n,570,12,cezary-mech-pod-namiotem-solidarnych-13-lipca-sroda-godz-1800.html

//solidarni2010.pl/

Jak i informacje o wykładzie umieszczone na stronie tvn24:

//www.tvn24.pl/29,251,24,88530510,0,2119702,0,forum.html

Tych którzy planują wsiąść udział w wykładzie jak i tych którzy nie będą Również zapraszam do zapoznania się z tematyką wykładu – poniżej podaję link do slajdów

//solidarni2010.pl/downloads.php?cat_id=4

Cezary Mech

PS. Przepraszam za błędnie podaną datę miniwykładu na slajdzie, wynika ona z przeniesienia terminu odczytu.

PPS. Jednocześnie zapraszam do lektury mojego niedzielnego wpisu – artykuł będzie rozwijał tematykę poruszoną w artykule Douglas’a A. McIntyre w Wall Street

KOMENTARZE

  • „Zamiast wprowadzać politykę prorodzinną”
    Przecież wprowadzona.
  • @Grzegorz Rossa.
    Szanowny Penie!
    Tak to prawda, ma Pan rację jest wprowadzona efektywna polityka antyrodzinna, podatkowo dyskryminująca rodziny wielodzietne.
    Pozdrawiam
    Cezary Mech
  • @Grzegorz Rossa.
    Gdzie i przez kogo?
  • Polska bez Polakow jest marzeniem paru narodow:
    Niemcow, Rosjan a szczegolnie Zydow. Jeszcze 30 lat i marzenie zostanie zrealizowane.
  • @Cezary Mech
    Szanowny Panie,

    To jest tak samo, jak z zamieszaniem w kradzież zegarka, on ukradł czy jemu ukradli. Kwestia punktu widzenia. Pan twierdzi, że Pańska polityka jest prorodzinna, a polityka Pańskich przeciwników politycznych jest antyrodzinna. I vice versa. Pańscy przeciwnicy polityczni twierdzą, że Pańska polityka jest antyrodzinna, natomiast ich polityka jest prorodzinna. Ale i Pan, i Pańscy przeciwnicy polityczni zgadzacie się, że jakąś politykę wobec rodziny prowadzić trzeba. Nie może być tak, żeby nie było żadnej polityki. Rodzina nie może być apolityczna.

    Raczy mi Pan wybaczyć, ale spór Pana i Pańskich przeciwników politycznych kojarzy mi się ze sporem narkomanów o to, który narkotyk jest bezpieczny, a który szkodliwy. Jeden narkoman twierdzi tak, a drugi, że na odwrót.

    Jaki stąd wniosek? Jeżeli o ustroju decyduje zwolennik upolitycznienia rodziny mamy 50% szans na politykę antyrodzinną.

    Bezpieczniej jest oddzielić państwo od gospodarki. Tak samo jak od szukania metodą prób i błędów „dobrego” narkotyku bezpieczniej jest w ogóle nie zażywać żadnych narkotyków. Zbyt duże ryzyko. Rodzina jest zbyt cenna.

    Pozdrawiam,
  • Autor
    Największa klęska III RP.

    Na dodatek nie wiem jak jest wstatystykach z dziećmi emigracji. Tymi które urodziły się w Polsce a będą mieszkać poza nią, uczyć się w obcym języku.
    Jak jest z samą emigracją młodych ludzi, którzy tu nie będą mieli dzieci, tylko tam.
  • Cytuję: "CAŁY ŚWIAT DBA O SWOJE DZIECI, A MY NIE" (!!!!!!!!!)
    Oto przykład specyficznego sposobu myślenia formułą - MY.
    MY- to , MY - tamto, MY - owo itd. , itd. , itd.

    W związku z tą "nową tradycją" wypowiadania się wobec wszystkich nawiedzonych mądrością polityków powiem to dobitnie tak:

    PROSZĘ SIĘ WYPOWIADAĆ WYŁĄCZNIE WE WŁASNYM IMIENIU !


    A więc nie po bolszewicku - MY, tylko po normalnie, po ludzku- JA!!!!!!!!!!!!!!!
    Troska politykierów-demagogów o szczęście ogółu zawsze dla tegoż ogółu kończyło bardzo ŹLE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    AdNovum
  • wspomnienie
    W roku 2004 Polska przygotowywała się do wejścia do UE. Polskie bezrobocie pojawiało się jako problem. Jeden z ministrów rządu Millera zapytany o przyczyny tak wysokiego bezrobocia podał na pierwszym miejscu wyż demograficzny. Czyli urodziło się za dużo dzieci. Jakie więc byłyby skutki finansowe tego, że w Polsce urodziłoby się nagle 3,4 mln dzieci? Ano całkowita ruina finansów, jeszcze większa fala emigracji (jeszcze kilka kierunków jest otwartych - np. na południe do haremów).
    Nie mówiąc już o ogromie tragedii ludzi, rozbitych rodzin, samobójstw na tle ekonomicznym etc.... Ale to przecież nie są skutki finansowe - więc trochę nie na temat.....
    Widać więc, że działania na rzecz zwiększania dzietności nie skorelowane z poprawą ładu gospodarczego (lub - tak jak w tym przypadku, skorelowane negatywnie) to działalność wręcz zbrodnicza.
  • @AdNovum
    Mam wrażenie, że nie da się pisać o sytuacji w Polsce nie używając słowa "my" i nie ma w tym nic bolszewickiego, proszę zobaczyć np jak zaczyna się Konstytucja Stanów Zjednoczonych, czy nie właśnie od "my"?
  • @BłękitnyOceanistniej
    i tu się Pan myli - składka trafiająca do OFE obniża ciężary, które będą ponosić nasze dzieci w celu sfinansowania naszych emerytur w dużo gorszej niż obecnie sytuacji demograficznej, więc choć trochę zmniejsza ryzyko ich emigracji... to co zrobił rząd Tuska zwiększając zobowiązania ZUS, jest krokiem w przeciwną stronę
    pozdrawiam
  • @Paweł Pelc 08:04:52
    Tak, słowo "MY"-NARÓD, użyte zostaje tylko RAZ w PREAMBULE Konstytucji USA.
    Sens tego słowa "MY" w tym kontekście sprowadza się do stwierdzenia faktu, że TO NARÓD POWOŁAŁ DO ŻYCIA TĄ KONSTYTUCJE I JĄ GWARANTUJE!!!!!!!!!!!!!!!!
    Natomiast używanie, czy też nadużywanie, słowa "MY" przez polityków jest zwykłą demagogią, pustym chwytem retorycznym i typowym manipulowaniem opinią społeczną.
    To słowo "MY" używane przez polityków ma wskazywać na NASZĄ winę tego, że NASZE RODZINY są w marnej kondycji.
    Taki sam chwyt retoryczny zastosowany został na przykład przy okazji przeprosin za mord popełniony na żydach w Jedwabnym, kiedy to polityk przeprasza w NASZYM IMIENIU jednocześnie pośrednio obarcza NAS WINĄ ZA TĄ ZBRODNIĘ.
    Otóż prawda jest taka, że to nie MY jesteśmy winni biedy w Polsce, a więc i biedy POLSKICH RODZIN. Winni są politycy, którzy doprowadzili do zapaści kraj i polskie rodziny, więc "troszcząc" się obecnie o tą polską biedę niech powiedzą wprost to nie MY jako NARÓD, ale "MY" jako politycy jesteśmy winni BIEDY, EMIGRACJI I BRAKU DZIECI W POLSKICH RODZINACH.
    A ja wtedy odpowiem takim polityką w następujący sposób- WY PRZESTAŃCIE OKRADAĆ POLSKIE RODZINY I PRZESTAŃCIE NISZCZYĆ POLSKĄ GOSPODARKĘ, A RODZINY SAME BEZ WASZEGO OBŁUDNEGO "ZATROSKANIA" DADZĄ SOBIE SAME RADĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam.
    AdNovum
  • @Grzegorz Rossa.
    Szanowny Panie,
    Niestety ale Pana nie rozumiem i nie wiem co Pan sugeruje, ale się zgadzam z ostatnim stwierdzeniem że „Rodzina jest zbyt cenna” aby ją niszczyć.
    Jaki jest efekt polityki względem rodziny każdy widzi – jest w tytule brakuje do prostej! – prostej zastępowalności 3,4 mln dzieci, trudno nie nazwać jej antyrodzinną. Piszę wielokrotnie o finansowych konsekwencjach tej polityki antyrodzinnej w celu uzmysłowienia sobie zagrożenia z tą sytuacją związaną.
    W propozycjach nie wchodzę w to jakie mamy różne zapatrywania gospodarcze i stwierdzam jedno nie opowiadając się jakie mamy zapatrywania dotyczące zakresu aktywności państwa i związanego z tym poziomu podatków jedno powinno nas łączyć powinno być ograniczone jeśli nie kompletnie zniesione opodatkowanie dzieci i nakładów na nie ponoszonych.
    W finansach przedsiębiorstw by to oznaczało zrealizowany postulat amortyzacji nakładów inwestycyjnych, a nawet przyspieszenia amortyzacji.
    Co do Pana wycieczek politycznych to nie wiem co Pan sugeruje. Że z powodu głosowania przeciw ulgom podatkowym to Premier Kaczyński jest moim przeciwnikiem, a Prezydent Komorowski który mimo nie głosowania wsparł decyzję o ulgach jest sojusznikiem? Przecież nadal opodatkujemy nasze dzieci i efekty widzimy.
    Niemniej niezależnie od tych wywodów, jeśli nie widzi Pan tragiczności sytuacji demograficznej, a na dodatek jest Pan za „wolnością” do zabijania dzieci (aborcją) to na 99,99% zaprezentował się Pan jako mój przeciwnik polityczny o czym nie wiedziałem i nad którym to faktem boleję.
    Pozdrawiam
    Cezary Mech
  • @BłękitnyOceanistniej
    Szanowny Panie,
    Do prostej zastępowalności brakuje 3,4 mln dzieci, trudno nie nazwać obecną politykę jako antyrodzinną. Piszę wielokrotnie o finansowych konsekwencjach tej polityki antyrodzinnej w celu uzmysłowienia sobie zagrożenia z tą sytuacją związaną. Nawet w tym zaproszeniu użyłem początku niedzielnego artykułu.
    W propozycjach nie wchodzę w to jakie mamy różne zapatrywania gospodarcze i stwierdzam jedno nie opowiadając się jakie mamy zapatrywania dotyczące zakresu aktywności państwa i związanego z tym poziomu podatków jedno powinno nas łączyć. Powinno być ograniczone jeśli nie kompletnie zniesione opodatkowanie dzieci i nakładów na nie ponoszonych.
    W finansach przedsiębiorstw by to oznaczało zrealizowanie naturalnego postulatu amortyzacji nakładów inwestycyjnych, a nawet przyspieszenia amortyzacji.
    Jestem przeciwnikiem poglądu że na dzieci powinno być stać tylko osoby bogate. Dzieci nie powinny być dobrem luksusowym który opodatkowujemy najwyższą stawką.
    Pozdrawiam
    Cezary Mech
    PS. Zapraszam na miniwykład i zapoznanie się z moją prelekcją http://solidarni2010.pl/n,570,12,cezary-mech-pod-namiotem-solidarnych-13-lipca-sroda-godz-1800.html
  • @Jerzy Wawro
    Szanowny Panie,
    Do prostej zastępowalności brakuje 3,4 mln dzieci, trudno nie nazwać obecną politykę jako antyrodzinną. Piszę wielokrotnie o finansowych konsekwencjach tej polityki antyrodzinnej w celu uzmysłowienia sobie zagrożenia z tą sytuacją związaną. W celu się zapoznania z nimi proponuję ich lekturę. W tym zaproszeniu użyłem początku niedzielnego artykułu, do lektury którego serdecznie zachęcam.
    W propozycjach nie wchodzę w to jakie mamy różne zapatrywania gospodarcze i stwierdzam jedno nie opowiadając się jakie mamy zapatrywania dotyczące zakresu aktywności państwa i związanego z tym poziomu podatków jedno powinno nas łączyć. Polska niezależnie od wszystkiego musi mieć infrastrukturę niezbędną do tworzenie miejsc pracy o dużej wartości dodanej. Niezależnie od tego powinno być ograniczone jeśli nie kompletnie zniesione opodatkowanie dzieci i nakładów na nie ponoszonych.
    W finansach przedsiębiorstw oznaczałoby to zrealizowanie naturalnego postulatu amortyzacji nakładów inwestycyjnych, a nawet przyspieszenia amortyzacji.
    Jestem przeciwnikiem poglądu że na dzieci powinnyśmy mieć wtedy jak zlikwidujemy bezrobocie. Jeśli Pan nie rozumie tragedii zapaści demograficznej dla zagrożenia wszelkich perspektyw Polski to niewątpliwie funkcjonujemy w innych przestrzeniach poznawczych.
    Pozdrawiam
    Cezary Mech
    PS. Zapraszam na miniwykład i zapoznanie się z moją prelekcją http://solidarni2010.pl/n,570,12,cezary-mech-pod-namiotem-solidarnych-13-lipca-sroda-godz-1800.html
  • @AdNovum
    Szanowny Panie,
    Zapraszam na miniwykład i zapoznanie się z moją prelekcją http://solidarni2010.pl/n,570,12,cezary-mech-pod-namiotem-solidarnych-13-lipca-sroda-godz-1800.html http://solidarni2010.pl/downloads.php?cat_id=4
    Pozdrawiam
    Cezary Mech
  • @R.Zaleski
    Szanowny Panie
    W pełni się z Panem zgadzam. I nie wiem jak nazwać okłamywanie się że jesteśmy/będziemy Narodem 40 milionowym, oraz utrzymywanie w statystyce 2 mln "martwych obywateli" na co zwróciła uwagę nawet Rada Ludnościowa przy Premierze.
    Pozdrawiam
    Cezary Mech
  • @Cezary Mech
    Ależ ja znam doskonale pański pogląd na tą sprawę. Rzeczą oczywistą jest, że obecny system społeczno-gospodarczy nie może funkcjonować w dłuższej perspektywie, jeśli nie ma odpowiedniego przyrostu naturalnego.
    Tylko, że Pan nie bierze pod uwagę tego, że modyfikacja tego systemu w sposób pozwalający uniknąć katastrofy jest raczej a'wykonalna.
    Dlatego należy dokonać zmian o wiele głębszych. Ich wykonanie wymaga porzucenia stereotypów, którym Pan hołduje.
    Jednym z takich stereotypów jest właśnie dziwaczne przekonanie iż "Polska niezależnie od wszystkiego musi mieć infrastrukturę niezbędną do tworzenie miejsc pracy o dużej wartości dodanej".
    Zapewniam Pana, że jako informatyk doskonale zdaję sobie sprawę z roli infrastruktury. Ale wiem też, że sama infrastruktura niewiele daje. A jej budowa w obecnych warunkach prowadzi do skutków odwrotnych do oczekiwanych. Istnieją bowiem trzy rodzaje obciążeń, które niszczą rozwój gospodarki: system podatkowy, system finansowy i 'prywatne podatki'. Te 'prywatne podatki' są ukryte w różnego rodzaju opłatach. Najczęściej są to opłaty za korzystanie z infrastruktury. Na przykład TPSA zdziera z nas haracz tylko z tego powodu, że państwo przekazało tej firmie infrastrukturę teleinformatyczną. Postulowanie rozwoju infrastruktury prowadzi do uczynienia z Polaków narodu niewolników. To się dzieje bez wiedzy i zgody ogółu społeczeństwa. Opozycja jest zbyt głupia, żeby to dostrzec i o tym mówić, a rządząca mafia nie będzie się tym chwalić.
    Inną kwestią jest absurdalne bałwochwalstwo wobec technologii, które przejawia się w dążeniu za wszelką cenę do wzrostu produktywności (w pańskim ujęciu: tworzenia miejsc pracy o dużej wartości dodanej).
    Pamiętam ze szkoły (kończyłem technikum drogowo-geodezyjne) ciekawy eksperyment. Rozważaliśmy nośność podbudowy z kruszywa. W trzech jednakowych pojemnikach były trzy rodzaje kruszywa. W jednym było grube kruszywo, w drugim drobne (piasek), a w trzecim wymieszane. Wbrew intuicjom piasek ważył najmniej (najwięcej pustej przestrzeni), ale zgodnie z oczekiwaniami wymieszane kruszywo było najlepsze. Z gospodarką jest podobnie. Dobrze funkcjonuje, gdy są różnej wielkości przedsiębiorstwa (z dominacją małych). Także jeśli jako kryterium wybierzemy osławioną produktywność. Ale wzrost produktywności (rozrost dużych firm) kosztem 'planktonu' jest moim zdaniem irracjonalne. Koniec polskiego cudu gospodarczego (uważam, że wbrew wszystkiemu taki nastąpił w latach 1990-1992) zbiegł się w czasie z ogłoszeniem przez Janusza Lewandowskiego, że należy gospodarkę 'czyścić z planktonu'. To co mamy teraz jest efektem tej strategii. Może mnie znów Pan ocenzuruje, ale faktom zaprzeczyć się nie da: niezależny sąd w Polsce orzekł, że pan Lewandowski jest durniem (i potraktował to jako okoliczność zwalniającą go z odpowiedzialności). Co prawda chodziło o prywatyzację, ale nie sądzę, by zajmując się czym innym on nagle zmądrzał (inaczej nie plótłby w telewizji, że pierwszy milion trzeba ukraść).
  • @AdNovum
    Naprawdę nie widzy Pan różnicy między opisem stanu faktycznego dokonanym przez Ministra Mecha, gdzie "my" jest niezbędne, a deklaracjami polityków, które Pan przywołuje?
  • @Jerzy Wawro
    Szanowny Panie,
    Z dużą przykrością, tak z przykrością, odbieram Pana komentarze, gdyż z tego co Pan w ostatnim pisze wydaje się że materialnie wcale się tak bardzo nie różnimy w poglądach. A krytyka dotyczy zarzutów które, mimo że Pan twierdzi że zna moje poglądy, dotyczy błędnego ich przedstawienia. I przypomina mnie ten dowcip z brodą że tam gdzie jest 2 Polaków to są 3 zdania.
    Gdy chodzi o infrastrukturę to tak jak to mówiłem na EkranTV traktuję ją szeroko jako pojęcie istnienia otoczenia biznesu i dopasowania środowiska, w celu wsparcia organizacji w jak najefektywniejszym absorbowaniu możliwości pracy. Nigdy nie uważałem że z tego tytułu może być pobierana renta monopolowa, wprost przeciwnie przestrzegałem przed takim zagrożeniem.
    Jeśli chodzi o to miejsca pracy o dużej wartości dodanej to wielokrotnie to doprecyzowywałem, ale Pan może o tym nie wiedzieć, miałem na myśli miejsca pracy o wzrastających wymaganiach kwalifikacyjnych za które w wymianie światowej inni chcą płacić wielokrotnie więcej niż w krajach ludnych ale biednych jak Indie i Chiny. Tylko tyle i aż tyle- inaczej to krok po kroku będą zmierzały w kierunku chińskich, a nie Niemieckich.
    Z poważaniem
    Cezary Mech
    PS. W temacie konieczności prowadzenia polityki prorodzinnej polecam prezentację na dzisiejszy miniwywiad. Możemy mieć jeszcze przez lata gorszy garnitur polityków i przetrwamy jeśli będziemy mieli dzieci. Jeśli ich nie będziemy mieli to i ludzie z charyzmą w przyszłości będą mieli ciężkie zadanie w wymierającym narodzie.
    http://solidarni2010.pl/downloads.php?cat_id=4
  • @BłękitnyOceanistniej
    Szanowny Panie,
    Nie pobrał Pan prezentacji.
    Jeszcze raz polecam jej przeanalizowanie.
    http://solidarni2010.pl/downloads.php?cat_id=4
    Pozdrawiam
    Cezary Mech
  • @Paweł Pelc 12:41:59
    Dostrzegam, ale......ale fakt jest faktem to nie MY doprowadziliśmy do zapaści polskiej rodziny tylko "ONI".
    Ja w przeciwieństwie do "NICH" mam rodzinę i mimo bezwzględnego wyzysku mojej rodziny przez polityczno-biurokratyczny układ MUSZĘ SOBIE DAWAĆ RADĘ. Dlatego też życzyłbym sobie tego aby nikt nigdy nie doprowadzał w przyszłości mojej, jak i innych rodzin polskich, do tragicznej sytuacji aby później "chcieć łaskawie" mi i im pomagać.
    Ten płacz nad rozlanym mlekiem, kiedy zło już się stało, jest żenujący, bo okazało się poniewczasie, że pieniądze wpłacane przeze mnie i innych "składkowiczów" wyparowały z ZUS i NFZ-u w podejrzany sposób a luka pokoleniowa tej dziury już nie załata.
    Naważyli sobie politycy piwa to i teraz wypić go muszą.
    Pozdrawiam Innych Polskich Rodziców, którzy wiedzą jak ciężko było w "wolnej Polsce" zapewnić byt swoim dzieciom.
    AdNovum
  • @Cezary Mech 11:10:55
    Dziękuję Panu Bardzo Serdecznie za Zaproszenie!

    Ale widzi Pan sytuacja nie jest już taka prosta jak Pan Nam usiłuje wmówić.
    Otóż roztrwonienie sił i energii społecznej w latach 1989-2011 zaowocowało nieodwracalnymi negatywnymi skutkami. Procesów będących wynikiem tychże zaniedbań nie uda się w żaden sposób obecnie bezboleśnie odwrócić.
    A ja jako człowiek, który bez słowa skargi znosił dotychczasową beztroską twórczość ustawową polityków, którzy za nic mieli współobywateli, którzy bezkarnie mamili NAS przedwyborczymi obiecankami, mam już tego serdecznie dość i mówię NIE!!
    Tak dalej być nie może! Żadnych nowych obciążeń, żadnych nowych wyrzeczeń, żadnych nowych etatów w biurokracji!
    Te państwo musi wreszcie zacząć realizować interes jego obywateli, a nie interes własny partii politycznych i pasożytniczej biurokracji oraz biznesowej oligarchii powiązanej z politykami.
    Pozdrawiam.
    AdNovum
    ps. Oczywiście prelekcji z zainteresowaniem wysłucham- Dziękuję jeszcze raz za zaproszenie.
  • Państwo polskie prowadzi konsekwentnie politykę prorodzinną od 1945 roku
    z takim skutkiem, że moi dziadkowie, potem rodzice, rodzice moich teściów mieli po czwórkę pięcioro rodzeństwa, ja mam dwoje braci, a moja żona tylko brata. Podobnie obserwuję sytuację wśród moich rówieśników.
    Czym więcej państwa w rodzinie czym więcej polityki prorodzinnej tym miej dzieci się rodzi.
    Ot taka dziwna zbieżność
  • @Cezary Mech 11:10:55
    ps. Plik z Pana mini wykładem na Blogu Solidarni 2010 jest uszkodzony i nie daje się pobrać.
    Pozdrawiam.
    AdNovum
  • @Cezary Mech
    1. Zapewniam, że moim celem nie jest sprawianie komukolwiek przykrości (o ile nie chodzi tu o zwrot retoryczny). Być może jestem ekscentrykiem, który niczego nie rozumie. Ośmielam się zabierać głos, gdyż przez ostatnie 20 lat przy każdym kolejnym wielkim przedsięwzięciu władz tłumaczyłem sobie tak samo - że ci którzy to robią muszą wiedzieć coś czego nie wiem. I za każdym razem okazywało się, że jest gorzej nawet niż mi się zdawało.
    2. Sądzę, że nie różnimy się co do pryncypiów. Jednak różni nas zasadniczo to, że ja mieszkam na prowincji i z bliska obserwuję efekty pomysłów, jakie się rodzą w Warszawie. Jestem głęboko przekonany (na podstawie tych obserwacji), że tylko powszechne działania antypaństwowe (omijanie i łamanie przepisów, wyłudzenia zasiłków, przemyt, szara strefa) sprawiają, że to społeczeństwo jakoś funkcjonuje.
    Ale to jest w sumie upadlające - zarówno w sensie społecznym jak i jednostkowym.
    Szanse na to, że tu będą powstawać masowo miejsca pracy o dużej wartości dodanej są żadne. Więc takie postulaty współgrają ze strategią PO (metropolizacja), która musi się skończyć albo eksterminacją, albo masową emigracją, albo rewolucją.
    3. Pisze Pan w kontekście infrastruktury: "z tego tytułu może być pobierana renta monopolowa, wprost przeciwnie przestrzegałem przed takim zagrożeniem". Tyle, że tu żadne przestrogi nie pomogą. Napisałem wczoraj o prywatyzacji ratownictwa medycznego. Jest rzeczą oczywistą, że zysk duńskiej firmy, która będzie świadczyć te usługi ma charakter prywatnego podatku. Nie ma też żadnych przesłanek świadczących o tym, że ten proces prywatyzacji infrastruktury nie będzie postępować.
    4. Miejsca pracy "o wzrastających wymaganiach kwalifikacyjnych" to margines w każdej (może poza japońską i niemiecką) gospodarce. Na pewno jest tak w Polsce. Zajmuję się klastrami gospodarczymi i wiem z autopsji, jak mocno regulowanie gospodarki pod potrzeby tych najlepszych działa destrukcyjnie. Niedaleko jest klaster wikliniarski (Rudnik, Leżajsk).
    Chłopi, którzy akurat nie mają pracy w polu, wyplatają koszyki, fotele, kołyski etc... Współpracują z nimi przedsiębiorstwa, majce odbiorców na całym świecie. Nie wiem jak jest w tej chwili, ale kilka lat temu borykali się oni z jednym problemem: przepisy skutecznie blokują rozwój (przede wszystkim prawo podatkowe). Według polityki klastrowej, jaką formułuje nasz rząd - oni nie mają prawa istnieć. Kawałek dalej jest "Dolina Lotnicza". Wzorcowy klaster o licznych powiązaniach, silnych przedsiębiorstwach etc... Znajdują tam zatrudnienie inżynierowie z Politechniki Rzeszowskiej. Sercem tej wspaniałej struktury jest firma powstała z WSK Rzeszów.
    Tutaj są ciekawe dane na jej temat:
    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/04401EC2
    Firma zatrudnia 3,7 tys ludzi.
    Kiedyś (za czasów rządów L. Millera) w ciągu kilku miesięcy udało się zlikwidować 30tys przedsiębiorstw wiejskich. Ci ludzie zapewne w większości poszli do szarej strefy i przy okazji po zasiłki. Tylko przywrócenie poprzedniego stanu zapewniłoby byt kilkudziesięciu tysiącom ludzi. Tyle co kilka "Dolin lotniczych" :-)
  • @Jerzy Wawro
    Szanowny Panie
    Dziękuję za merytoryczny wpis.
    Działać na rzecz dobra wspólnego musimy. Załamywanie rąk też nic nie da.
    Pozdrawiam
    Cezary Mech
  • @AdNovum
    Szanowny Panie,
    Mnie się udało pobrać przed chwilą. Proszę spróbować jeszcze raz.
    http://solidarni2010.pl/downloads.php?cat_id=4
    Pozdrawiam
    Cezary Mech
  • @AdNovum
    to może jednak warto analizować stan faktyczny i szukać rozwiązań... a tym dokładnie jest tekst ministra Mecha, który Pan krytykuje za używanie słowa "my", które zarówno w części analitycznej, jak i postulatywnej jest niezbędne...
    z poważaniem
  • @Karluum
    "Państwo polskie prowadzi konsekwentnie politykę prorodzinną od 1945 roku" - W jaki sposób?
  • @Paweł Pelc
    Panie Pawle: to miała być ironia. Widzę, że za słabo ją zaakcentowałem.
    Otóż PRL i PRL bis jakim się jawi III RP prowadziły politykę jawnie antyrodzinną zmuszając oboje rodziców do pracy zawodowej.
  • @Paweł Pelc 15:00:36
    Stan faktyczny jest każdemu Polakowi uczciwie pracującemu, prowadzącemu działalność gospodarczą, rolnikowi i bezrobotnemu czy też również temu co zmuszony był za chlebem wyjechać na obczyznę, znany i oczywisty.
    W związku z powyższym koncentrowanie się nad naprawą tego co już się stało i się nie odstanie, bez kompleksowych rozwiązań systemowych jest tylko i wyłącznie doraźnym łataniem, takim samym jak zalewaniem asfaltem dziur w rozlatujących się szosach.
    Mam pytanie jak według Pana uda się zdobyć środki na uzupełnienie braków finansowych w ZUS-ie i NFZ-cie aby ludzie, którzy pod bezwzględnym przymusem prawnym odprowadzali tam składki mogli z tychże składek godnie dożyć swojej starości? Czy bez podnoszenia podatków i wysokości odprowadzanych składek jest to możliwe????
    Mam też i kolejne pytanie dotyczące tzw. "solidarności" społecznej, a więc w imię tejże "solidarności" pracownik, przedsiębiorca, rzemieślnik i każdy inny odprowadzający podatki MUSI łożyć się na KRUS- pytanie dlaczego ta "solidarność" nie obowiązuje w drugą stronę, tzn. czy rolnik posiadający bardzo wysokie dochody (obecnie jest takich dziesiątki tysięcy) nie dość, że powinien płacić składki takie same jak i inni obywatele Polski, ale również płacić podatki tak aby i on miał swój udział w utrzymaniu biednych mieszkańców wsi???? Dlaczego o tym problemie nie ma a ni słowa? Czyżby jak zwykle decydowała taktyka polityczna, której jedynym celem jest wygranie wyborów i zdobycie dodatkowych rolniczych głosów?
    Innym tematem są niewiarygodne koszty jakie społeczeństwo polskie ponosi na utrzymanie wrogiej mu i pasożytniczej, w gruncie rzeczy, BIUROKRACJI. Czy stan ten MUSI trwać wiecznie, czy problem jest nierozwiązywalny?
    Proszę Szanownego Pana- niska dzietność wynikająca z biedy polskich rodzin to jest mały pikuś w porównaniu z rzeczywistymi problemami poza gospodarczymi dobijającymi Polskę.
    Na tych przykładach się zatrzymam, bo można by tak długo pisać o czym zresztą powstało setki książek, artykułów i było niezliczona ilość wypowiedzi. To jest krótko mówiąc kwadratura koła, a tej nawet największym filozofom świata nie udało się rozwiązać.
    Pozdrawiam- Live it brutal!
    AdNovum
  • @AdNovum
    Szanowny Panie,
    o kwestiach przywilejów emerytalnych i KRUS-u pisałem m.in. tu:
    http://pawelpelc.nowyekran.pl/post/17064,nowe-pomysl-pani-minister-fedak
    o tym czego nie udało się osiągnąć w trakcie realizacji naszej reformy emerytalnej tu: http://pawelpelc.nowyekran.pl/post/4794,spor-o-otwarte-fundusze-emerytalne
    o kwestiach demograficznych np tu: http://pawelpelc.nowyekran.pl/post/17210,eurostat-opublikowal-prognozy-demograficzne-do-2060-roku-tak-wyglada-katastrofa-demograficzna
    Jeżeli nie będzie skutecznej polityki prorodzinnej, to w przyszłości obciążenia będą musiały rosnąć (zmiana proporcji między pracującymi a emerytami), by sfinansować świadczenia emerytalne i koszty opieki zdrowotnej (dane dotyczące prognoz Eurostatu, w powołanym wyżej tekście).
    To co zrobił obecnie rząd Tuska przenosząc część składki z OFE do ZUS zwiększa część świadczeń, które trzeba sfinansować z podatków i składek mniejszej liczby pracujących przy większej liczbie pobierających świadczenia.
    Jeżeli nie rozwiąże się problemów demograficznych, to nie da się rozwiązać na dłuższą metę żadnych z innych zasygnalizowanych przez Pana problemów...
    pozdrawiam
  • @Paweł Pelc 16:54:59
    Ale dlaczego wzt. doprowadzono, i kto i jak, do takich problemów demograficznych?
    Czyż nie można było zlikwidować KRUS-u już wiele lat wcześniej i tym samym odciążyć pracodawców płacenia bardzo wysokich składek?
    Czy nie można było ograniczyć wzrostu obciążeń budżetowych wynikających z lawinowo rosnących kosztów utrzymania administracji publicznej?
    Czy była prowadzona kiedykolwiek w III RP polityka proinwestycyjna wobec krajowych przedsiębiorców?
    Otóż NIE!!!!
    Zamiast tego było robione zupełnie coś przeciwnego, a więc:
    1. rosły obciążenia różnymi, jawnymi i ukrytymi podatkami, kosztów pracy i kosztów prowadzenia polskich firm prywatnych. O kontrolach coraz to nowych instytucji kontrolnych, zaostrzeniu polityki prawnej, zwykłym nadużywaniu prawa przez urzędy państwowe, skomplikowaniu przepisów podatkowych i ogólnie częstym arbitralnym bezprawiu tychże urzędów wobec pracodawców, a wzt. wzrostu kosztów i ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej nie wspomnę,
    2. jednocześnie stale rosły koszty funkcjonowania administracji publicznej wynikające ze wzrostu liczby urzędników, wyjątkowo wysokich kosztów remontów, wyposażenia i budowy nowych biur oraz ponadprzeciętnego wzrostu płac prowadząc w efekcie do takiej kuriozalnej sytuacji, że obecnie administracja publiczna jest największym pracodawcą i jednocześnie średnia płac jest jedną z najwyższych, a więc wyższa również od firm wyrabiających PKB. Czy jest to przypadek, chciałoby się powiedzieć, czy też nieliczenie się właśnie z realiami dorabiającego się kraju?
    3. no i teraz problem tych co wzięli "sprawy we własne ręce" i nie czekając na datki od MOPS-ów i zasiłki z BP zaczęli samodzielnie działać dla swojego dobra, swoich dzieci i kraju. Jak ich kraj za taką postawę wynagrodził, jakie dał im szanse choćby w nierównej konkurencji z zagranicznymi inwestorami? Otóż nie było nagrody tylko ze wszystkich możliwych stron: polityków, urzędników i promowanych przez władze III RP zagranicznych inwestorów- BATY!!!!
    Wie Pan co ja wielokrotnie słyszałem z ust bezczelnych urzędników "demokratycznej" Polski, otóż bardzo często poza głupimi uśmiechami i nieskrywaną drwiną oraz nachalnym domaganiem się pod byle pretekstem łapówek, ciągle przewijało się takie zdanie: "Jak się coś nie podoba to......(nie buduj domu, nie prowadź działalności gospodarczej, możesz zawsze wyjechać za granicę i jeszcze, że jest możliwość odwoływania się do "wyższych instancji" itd, itp- można jeszcze wiele wersji takich odpowiedzi napisać a myślę, że się nie wyczerpie wszystkich możliwych kombinacji)!". To jest proza życia człowieka aktywnego w III RP i dlatego młodzi widząc co się wokół nich dzieje wolą wyjechać jak najdalej stąd! Czy Panu takie życie jest obce, czy wie Pan o czym ja piszę? Czy też Pana doświadczenia życiowe są zgoła inne, a polegające na utrzymaniu się na stołku urzędniczym?
    W świetle rzeczywistości jaką Nam sprokurowali politycy śmieszne jest aby dziś oni chcieli coś naprawiać. Był na to już czas i ten czas minął bezpowrotnie. Nie uzupełni się dziury tymi co się nie urodzili, bo rodziców na Nie nie było stać, nie wrócą i ci co wyjechali za chlebem i na obczyźnie się zaaklimatyzowali i postanowili tam pozostać na stałe, tak samo nie zainwestuje w tej Polsce jej Polonia, bo oni dobrze wiedzą, że ten kraj trzeba omijać z daleka.
    Pozdrawiam.
    AdNovum
  • @Cezary Mech
    Mam nadzieję, że nie chce Pan przez to powiedzieć, że moje poprzednie wpisy były niemerytoryczne :-)
    Problem w tym, że ja nie wierzę w możliwość efektywnego "działania dla dobra wspólnego" bez powszechnego zaangażowania społeczeństwa. To dlatego tak gwałtownie występuję przeciw planom "modernizacji". One bowiem są ukierunkowane na kilka procent społeczeństwa, które zazwyczaj i tak ma w nosie dobro ogółu.
  • @AdNovum
    Szanowny Panie,
    mam wrażenie, że szereg tych kwestii próbował rozwiazań program wyborczy PiS z 2005 r. Szkoda, że po wyborach nie został w wielu punktach zrealizowany...
    I jeszcze jedna korekta - KRUS powoduje obciążenia budżetu, bo w praktyce 90% świadczeń finansowane jest nie ze składek tylko z podatków...
    natomiast KRUS nie obciąża składek emerytalnych płaconych do ZUS, bo te finansują emerytury pracownicze wyłącznie... z ZUS problem jest inny - z opóźnieniem zlikwidowano przywileje emerytalne (wcześniejsze emerytury) i to nie wszystkie (górnicy dostali na stałe stary system, a nie zapewniono dodatkowego finansowania ich świadczeń), nie zapewniono finansowania emerytur pomostowych przez pracodawców zatrudniających osoby do nich uprawnione (składka z tego tytułu jest symboliczna i nie pokrywa kosztów tych świadczeń). W efekcie zwykli pracownicy i ich pracodawcy muszą składać się właśnie na zachowane przywileje emerytalne oraz na tego typu świadczenia przyznane wskutek przedłużenia ich obowiązywania...
    pozdrawiam
  • @katarzyna
    Pani Katarzyno, ten pierwszy link chyba przestał działać, pewnie po wykładzie skasowali stronę...:-(
  • @AdNovum
    "Czyż nie można było zlikwidować KRUS-u już wiele lat wcześniej i tym samym odciążyć pracodawców płacenia bardzo wysokich składek?"

    Pan jest ofiarą propagandy, jaką się tu uprawia od lat. Gwarantuję Panu, że likwidacja KRUS, a nawet likwidacja chłopów nie wpłynęłaby w najmniejszym stopniu na wysokość składek ZUS.
    Sprawa została przesądzona na początku lat 90-tych przez L.B. i jego bandę. Konkretnie w maju 1990 poległ projekt poselski ustawy wiążącej prywatyzację z funduszami emerytalnymi. Potem ci geniusze jeszcze wymyślili, że można przeciwdziałać bezrobociu wysyłając ludzi na wcześniejsze emerytury i renty. No i nagle ilość emerytów w Polsce wzrosła o 1-2 mln. Wcześniej jeszcze Rakowski wziął sobie pieniądze z funduszu ubezpieczeń społecznych, a Balcerowicz wywołując hiperinflacje zatarł ślady po tej grabieży. Rozdano w ramach prywatyzacji masę majątku, a ludzie hojnie obdarowani przez państwo nadal wiszą u jego klamki po stosunkowo wysokie emerytury.
    Utrzymuje się też całą armię pogrobowców PRL'u, których pobory nie były nigdy obciążone składkami na emerytury. Przypominam, że części z nich (SB) zmniejszono emerytury z 4-6 tys do 1-2 dopiero niedawno.
    Kiedy w kasie pokazało się dno, a na horyzoncie zaczęły się pojawiać problemy demograficzne, ci sami ludzie dokonali przeprowadzenia prywatyzacji emerytur, schładzanie gospodarki celem wygenerowania jeszcze większego bezrobocia i jego eksport poprzez emigrację (czyli działania pogłębiające pojawiający się kryzys). Nawiasem mówiąc dziełem tych geniuszy są też "realne stopy procentowe", które miały tyle wspólnego z realiami, co UPR z realną polityką. Pomogło to wykończyć wiele z polskich firm i rozpropagować kredyt we frankach szwajcarskich.
    O poziomie niewątpliwie wielkiej inteligencji tych ludzi świadczy przygotowanie sprzedaży KGHM, która miała pójść (51%) za jakieś pół miliarda i sprzedaż PZU za jej pieniądze (odzyskanie tej firmy kosztowało 10 razy więcej niż przychód ze sprzedaży).
    Reasumując: praprzyczyną naszych kłopotów nie jest żaden KRUS, tylko ludzka głupota.

    Dwie prośby na koniec:
    Do pana Cezarego Mecha: powyższy opis nie powstał w celu obrażania kogokolwiek, ale jest to opis (dość łagodny) rzeczywistości. Proszę go więc nie cenzurować.
    Do pana Pawła Pelca: niezależnie jak bardzo Pana korci, będę wdzięczny, jeśli powstrzyma się Pan od komentowania tego wpisu.
  • @Jerzy Wawro 05:52:48
    Generalnie się z Panem zgadzam, ale gwoli rozstrzygnięcia problemu KRUS-u.
    Czy nie uważa Pan, iż (pomijam tu fakt sposobu finansowania KRUS-u, bo nie ma on żadnego znaczenia- pieniądz wydany jest pieniądzem wydanym bez względu na to jak nazwiemy wydatek- KRUS-em czy też BUDŻETEM)
    w państwie demokratycznym nie może istnieć grupa szczególnego uprzywilejowania? A taką grupą są niestety rolnicy! Niech Pan zwróci uwagę do jakich patologicznych sytuacji takie nienormalne uprzywilejowanie na zasadzie urawniłowki, prowadzi. To jest jedna z przyczyn dekoniunktury finansów państwa. I jako jeden z elementów zła- MUSI BYĆ ZMIENIANY!!!!
    Ale...ale w walce o głosy nikt z przyczyn politycznych się tego nie tyka- więc sytuacja jest constans- a w kieszeniach naszych zaczyna pojawiać się twarde dno.
    Poza tym- ZGODA!
    Pozdrawiam.
    AdNovum
  • @Paweł Pelc 20:31:02
    Ja też miałem takie wrażenie, że PiS chce rozwiązać ten, zaakcentowany przeze mnie, szereg problemów. Dlatego oddałem swój głos na PiS tak podczas wyborów parlamentarnych jak i prezydenckich.
    NIESTETY WYSZŁO JAK WYSZŁO- i dziś mam szereg uwag i wątpliwości.
    Dlatego analizuję sytuację szukając przyczyn TEJ NIEMOCY przezwyciężania patologi i zła.
    Co zaś do KRUS-u, napisał Pan, że "KRUS powoduje obciążenie budżetu, bo w praktyce 90% świadczeń finansowane jest nie ze składek, tylko z podatków...".
    W związku z powyższym muszę sprostować: otóż przymusowy haracz płacony co miesiąc przez każdego pracującego i prowadzącego działalność gospodarczą składa się z dwóch części: jedna część to składka emerytalna, druga zaś część to składka zdrowotna (jest to ponad połowa haraczu) i z tej składki jest finansowane leczenie i ubezpieczenie zdrowotne również rolników.
    Poza tym wg. mnie nie ma żadnej różnicy jaka forma jest finansowania KRUS-u, gdyż i tak wszyscy płacący podatki MUSZĄ zrzucić się na renty i emerytury rolników. Używanie zaś retoryki, że płatnik ZUS-u nie finansuje KRUS-u jest typowym mydleniem oczu, gdyż nie ma znaczenia jak nazwiemy zobowiązania jakie płacimy gdyż wysokość zobowiązań jest wartością finansową i wynosi, bez względu jak ją nazwiemy określoną kwotę obciążającą płatnika.
    Pozdrawiam.
    AdNovum
  • @AdNovum
    Szanowny Panie,
    po kolei - pracodawcy finansują część składki na ubezpieczenia społeczne (część składki rentowej, emerytalnej oraz składkę wypadkową), pracownicy pozostałą część (część składki rentowej, emerytalnej oraz składkę na ubezpieczenie chorobowe) - potrąca je pracodawca z pensji. Pracodawcy finansują składkę na FGSP. Żadna z tych składek nie finansuje KRUS.
    Z wynagrodzeń pracowników pracodawca potrąca także zaliczkę na podatek dochodowy oraz składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Większość tej składki jest odliczana od podatku płaconego przez pracownika, a jedynie jej niewielka część nie podlega temu odliczeniu stanowiąc dodatkowe obciążenie wynagrodzenia pracownika... W żaden sposób nie jest to jednak "ponad połowa haraczu" jak Pan sądzi... Pozdrawiam
  • @AdNovum
    "w państwie demokratycznym nie może istnieć grupa szczególnego uprzywilejowania"

    Powiedziałbym, że nie powinna. Bo w praktyce nie tylko może, ale w zasadzie nasze państwo jest zbudowane pod potrzeby grup szczególnie uprzywilejowanych. Jeśli mówimy o generaliach, to rolnicy są głównie uprzywilejowani zaszczytem bycia chłopcem do bicia. Gdyby tak dla przykładu do każdego wyprodukowanego samochodu UE dopłacała 3/4 wartości, a do samochodów wyprodukowanych w Polsce tylko 1/4 - to jak długo pociągły by fabryki samochodów w Polsce?
    Chłopi zostali także uprzywilejowani zakazem udziału w prywatyzacji, barierami prawnymi utrudniającymi im wejście na rynek (faktura RR to coś w rodzaju SAD).
    Oczywiście istnieje grupa dużych producentów rolnych, którzy mają taki sam biznes jak każdy inny, a nie są obciążeni ZUS. Problem jednak nie polega na tym, że ich państwo nie okrada, ale na tym że okrada całą resztę. Ja mam maleńką firemkę i płacę ZUS taki sam, jak gość który ma fabrykę i zatrudnia tysiąc osób. Ale ja nie płaczę, że on płaci za mało, tylko chciałbym aby się to państwo na "P" ode mnie odwaliło. Potrafię sam zadbać o własną emeryturę.
    Wracając do grup uprzywilejowanych - to największe przywileje ma tzw. establishment. Czy wie Pan coś o jakiejkolwiek odpowiedzialności ludzi urządzających w Polsce co rusz jakieś "reformy"? Ktoś odpowiedział za PZU? Bagatelka: kilkanaście miliardów w plecy. Ktoś odpowie za budowany za grube miliardy system powszechnej inwigilacji? Samo istnienie Trybunału Stanu urąga elementarnemu poczuciu sprawiedliwości.
    To dlatego przy każdych wyborach apele: wybierzcie nas, a zrobimy wam dobrze. I ja się boję, że rzeczywiście może tak być ;-)
  • @Paweł Pelc
    Nie finansuje KRUS tylko finansuje służbę zdrowia, a wiec i leczenie rolników-
    zresztą nie tylko rolników, ale już mniejsza o tym.
    Pozdrawiam.
    AdNovum
  • @Jerzy Wawro 12:33:38
    Co do ostatniego Pana zdania- PRZECIEŻ JAK TU TO WŁAŚNIE UDOWADNIAM!!!!!!!!!!!

    Reasumując: POLITYCY PSUJĄ PO TO ABY PÓŹNIEJ MIEĆ CO NAPRAWIAĆ!
    TO NIE WYBORCY SĄ PROBLEMEM, ALE POLITYCY CO TYCH WYBORCÓW MAMIĄ!
    KTOŚ ZA TĄ SYTUACJĘ W JAKIEJ ZNALAZŁA SIĘ POLSKA W WYNIKU WYPĘDZENIA NA SAKSY 3-4 MILIONÓW LUDZI POWINIEN ODPOWIADAĆ PRZED SĄDEM!!!!!!!!!!!!!!

    To tyle:)
    Pozdrawiam.
    AdNovum
  • @Jerzy Wawro 12:33:38
    ps. na zakończenie naszej wymiany poglądów napiszę Panu takie coś:

    Otóż polityczno-biurokratyczna cyniczna kamaryla traktuje Nas- tzn. tych co dali sobie radę w życiu, bo mają pracę czy też prowadzą jakąś działalność gospodarczą- jak stado baranów do ostrzyżenia.
    To MY PŁACIĆ MUSIMY ZA WSZYSTKO, NATOMIAST ONI Z TEGO TYLKO MAJĄ ODNOSIĆ KORZYŚĆ!

    Dowodem na to jest choćby przykład przymusowego płacenie ZUS-u przez osoby prowadzące działalność gospodarczą. Im nie chodzi tu o Nasze dobro tylko o to aby położyć łapy na części Naszego dochodu i nim dowoli rozporządzać nie pytając się Nas o zdanie.

    Jeszcze Raz Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @AdNovum
    wyjaśnijmy do końca sprawę składek i opieki zdrowotnej:
    opieka zdrowotna jest finansowana wyłącznie ze składki zdrowotnej, nie ze składek na ubezpieczenia społeczne (rentowe, emerytalne, wypadkowe i chorobowe)...
  • @Paweł Pelc 14:41:50
    A co tu wyjaśniać?
    Chyba oczywiste jest, że wszyscy ci co odprowadzają składki na opiekę zdrowotną i podatki finansują nimi również OPIEKĘ ZDROWOTNĄ ROLNIKOM.
    Jeśliby rolnicy płacili swoją część, to po pierwsze primo byłoby więcej środków na lecznictwo i inwestycje w opiekę zdrowotną,
    po drugie duo można by było globalnie tą składkę zmniejszyć!!!!!!!

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @AdNovum
    zmniejszenie składki na ubezpieczenie zdrowotne zmniejszyłoby obciążenia podatników tylko w części, która nie jest odliczana od podatku....
    obawiam się jednak, że w chwili obecnej służba zdrowia to przysłowiowy worek bez dna i uzyskanie dodatkowych wpływów (składki od rolników) spowoduje, że i one zostaną skonsumowane i nikomu nie przyjdzie do głowy by obniżać składkę na ubezpieczenie zdrowonte dla pozostałych ubezpieczonych....
  • @Paweł Pelc 15:02:28
    Więc trzeba też zmienić zasady działania służby zdrowia.
    Widzi Pan teraz jak trudno jest zrobić cokolwiek "reformując" PRL????
    Powtórzę Panu to co napisałem kilka wpisów wyżej:
    "Działania reformujące polityków, przypominają do złudzenia łatanie pokomunistycznych dróg: gdy zalejemy asfaltem dziury zaraz pojawiają się nowe i tak w nieskończoność możemy fastrygować to coś i wyrzucać pieniące bez sensu w błoto"
    Otóż na takiej sytuacji w sposób oczywisty zysk odnosi tylko ten kto jest beneficjentem, a więc urzędnik i rządzący polityk. SPOŁECZEŃSTWO MA TYLKO TO FINANSOWAĆ!!!!!!!

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @AdNovum
    Ja nie mam nic przeciw podatkom (bo tym są de facto składki ZUS), ale po pierwsze niech one będą proporcjonalne do dochodu, po drugie nie zgadzam się na to, by państwo zmuszało nas do płacenia prywatnym firmom, a po trzecie nie zgadzam się na swobodę dysponowania tymi środkami przez polityków. Nie mam nic przeciw temu, by z moich podatków wspomóc ludzi, którzy znaleźli się w sytuacji bez wyjścia. Ale nie chcę finansować żadnego "społeczeństwa informacyjnego", armii urzędników i prawników, działań anty-demokratycznych etc...
    I wkurza mnie to, że ludzie co się przyssali do budżetowego cycka wmawiają wszystkim że to "socjal" stanowi największy problem.
  • @Jerzy Wawro 16:17:03
    ha, ha, ha- teraz to Pan mnie rozbawił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Cytuję: "I wkurza mnie to, że ludzie (urzędasy, politycy i "zaprzyjaźnieni biznesmeni"- dopisek mój) co się przyssali do budżetowego cycka wmawiają wszystkim że to 'socjal' stanowi największy problem."- OTÓŻ TO!!!:))))))))
    ONI NIE CHCĄ SIĘ Z NIKIM DZIELIĆ POBRANYMI OD NAS POD PRZYMUSEM PRZEZ APARAT SYSTEMU BIUROKRATYCZNO-URZĘDNICZY PIENIĘDZMI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    ONI UWAŻAJĄ, ŻE TE PIENIĄDZE, KTÓRE ONI OD NAS WYSZARPALI SŁUSZNIE NALEŻĄ SIĘ IM ZA ICH CIĘŻKĄ I W POCIE CZOŁA WYKONYWANĄ "PRACĘ"!!!!!!!!!!
    Trafił Pan w dychę!))))))))

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @AdNovum
    Jak Pan może pamięta, AWS w 1999 r. utworzyła kasy chorych, które miały ze sobą konkurować, ale SLD to zniosła i stworzyła scentralizowany NFZ, likwidując jakąkolwiek konkurencję ksoztową w publicznej opiece zdrowotnej, stąd dzisiejszy worek bez dna...
    I nic się nie zmieni dopóki nie będzie jasno określonego koszyka gwarantowanych świadczeń medycznych i mechanizmów konkurencji między podmiotami kontraktującymi usługi zdrowotne, a więc odejścia od konstrukcji jednego NFZ...
  • @Paweł Pelc 18:47:08
    Generalnie - T A K !!!!!!
    AWS- próbował, ale .....komuchy namącili - ZGADZA SIĘ!!!

    Pozdrawiam.

    AdNovum
  • @Cezary Mech: Jaki jest efekt polityki względem rodziny każdy widzi
    To jest efekt każdej „polityki względem rodziny”. Nawet tej, którą Pan proponuje.

    =========================================================
    „powinno nas łączyć powinno być ograniczone jeśli nie kompletnie zniesione opodatkowanie dzieci i nakładów na nie ponoszonych”
    =========================================================

    Jedyną przymusową daniną dla władzy publicznej sprawiedliwą i zasługującą na miano podatku jest podatek pogłówny. Cała reszta jest grabieżą.

    =========================================================
    „jest Pan za „wolnością” do zabijania dzieci (aborcją”
    =========================================================

    Przegiął Pan. Ja Panu nie ubliżałem.

    Pozdrawiam,

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

ULUBIENI AUTORZY